Na tegorocznym Festiwalu Filmowym w Gdyni udało mi się
zobaczyć zaledwie siedem produkcji z Konkursu Głównego z osiemnastu nominowanych
filmów. Niestety ubolewam, ponieważ ominęły
mnie dwa, zapewne dobre seanse: „Noc Walpurgi” i „Obce niebo”, ale nie o tym. Z
mojej strony chciałabym przedstawić dziś trzy produkcje, na które warto
poczekać i rozważyć kinowy seans.
